Subskrypcja
Wpisz swój adres e-mail, aby otrzymywać informacje z naszego serwisu.

 


Siestrzechowice: pałac na świętym źródle

Foto
Pałac w Siestrzechowicach powstał dlatego, że znajduje się w tym miejscu wyjątkowo zdrowa woda. Od kilku lat „święte źródło” wybija w piwnicach pod komnatami, ale mało kto o tym wie.

Pałac w Siestrzechowicach nie zdobi opolskich folderów, bo to ruina. Jednak zachowane przez setki lat polichromie z herbami niemal wszystkich śląskich rodów szlacheckich – owszem, widnieją w przewodnikach po Opolszczyźnie. Odnowione w latach 80-tych, są wyjątkowo cenne i piękne.
Warto je zobaczyć nie tylko na wydruku. W tej samej kaplicy, gdzie znajdują się freski, stał jeszcze w latach 90-tych gotycki ołtarz. Z inicjatywy Opolskiej Kurii Biskupiej, został stąd zabrany. Odrestaurowany, ozdobiony złoceniami i figurami: św. Jacka, bł. Czesława i Bronisławy, można podziwiać w kaplicy św. Jacka przy sanktuarium w Kamieniu Śląskim.
Dojście do pałacu w Siestrzechowicach, a właściwie do jego ruin, nie jest łatwe. Teren pomiędzy spółdzielnią produkcyjną a pałacem został wydzielony w latach 70-tych tak nielogicznie, że głównego wejścia właściwie nie ma. Zresztą, zwiedzać tego obiektu nie wolno, bo renesansowa rezydencja Andreasa Jerina jest po latach socjalistycznego upaństwowienia ponownie własnością prywatną. Aktualny właściciel (od niespełna roku), Polak mieszkający w Australii, zaczął remont ruiny od prac geodezyjnych i czyszczenia terenu wokół obiektu oraz zabezpieczania powyrywanych z futryn okien. W tym roku pałac ma być zadaszony. Jest nadzieja, że po 30 latach zaniedbań nareszcie podźwignie się z ruiny.

Rezydencja z kolekcją herbów
Powstanie pałacu w tej miejscowości wiąże się z panowaniem w księstwie nyskim biskupa wrocławskiego Andreasa von Jerin. Przybył na Śląsk z Riedlingen, biskupem wrocławskim został w 1586 roku. Zasłużył się szczególnie w księstwie nyskim jako wybitny mecenas kultury i sztuki. To dzięki niemu został przebudowany w stylu renesansu pałac biskupi w Nysie i zamek w Otmuchowie.
Dobra w Siestrzechowicach koło Nysy zakupił biskup w roku 1592 roku dla swojego siostrzeńca - Andreasa von Jerin- sędziego dworskiego ks. nyskiego i jego żony Barbary von Metzger. Wcześniej, w połowie XVI wieku, majątek był własnością Macieja von Logau, od roku 1557 zarządzał nim Joachim Daniel von Hannsdorf, następnie Adam von Nimptsch i Wolf Dietrich von Falkenhayn, od którego odkupił go biskup Jerin.
Sędzia Andreas w latach 1593-94 zbudował tu swoją rezydencję. Powstała na planie rozległego prostokąta, z typowym dla renesansu dziedzińcem wewnętrznym z krużgankami. Główne wejście znajdowało się od strony północnej i ozdobione było herbem Jerinów: gryfami, symbolizującymi potęgę oraz połączenie cech boskich i ludzkich.
Andreas von Jerin zmarł 16.05.1622 roku. Pałac należał do jego potomków do roku 1730. Siestrzechowice, wraz z sąsiednimi miejscowościami nabył wówczas Jan Krzysztof baron von
Strachwitz. Kolejnym właścicielem został jego krewny, biskup wrocławski- Franciszek Ludwik von Strachwitz, który przekazał pałac wraz z majątkiem na rzecz szpitala biskupiego w Nysie (1743).
W początkach XX wieku w trakcie remontu kaplicy pałacowej odkryto na sklepieniach i ścianach unikalne freski z herbami urzędników księstwa Nyskiego. Na jedenastu polach sklepienia odnaleziono 65 herbów, a na ścianie południowej – 14 kolejnych; wszystkie z imieniem, nazwiskiem i określeniem pełnionego urzędu.
Freski powstały za czasów rezydowania tu sędziego Andreasa von Jerin. Zaczęto je malować pomiędzy 1594 a 1596 rokiem, a zakończono w początkach XVII wieku.
Wśród herbów znajdujemy herby prawie wszystkich wybitnych rodów szlacheckich zarówno z Dolnego i Górnego Śląska.
Ekwiwalent ze śmierdzącą wodą
Pałac w Siestrzechowicach otacza niewielki park, założony na dawnych fortyfikacjach. Jest położony w malowniczym miejscu w pobliżu wałów Jeziora Głębinowskiego, zbudowanego tu w 1971 roku. Dzieci repatriantów, powojennych mieszkańców Siestrzechowic – niemieckiego Grunau, bawiły się w przedszkolu, urządzonym w nie zniszczonym po wojnie pałacu. PGR, do którego należał obiekt, urządził tu też świetlicę i mieszkania pracownicze.
W parku rosły graby, wiązy, rododendrony.
Gdy PGR się wyprowadzał z obiektu i wykwaterowywał mieszkańców, zostały „przy okazji” powyrywane wszystkie podłogi, zerwany dach i więźba: zniknęło z pałacu wszystko, co się udało wywieźć. Pusty i zdewastowany obiekt przejęła spółdzielnia rolnicza z Białej Nyskiej. Pałac otrzymał nowy dach z blachy miedzianej. W latach 90-tych obiekt otrzymał od skarbu państwa w ekwiwalencie za mienie zabużańskie architekt Marek Paprocki z Prudnika. „Uszczęśliwiony” zabytkiem, stanowiącym współwłasność jego i brata, nie poradził sobie z remontem i utrzymaniem obiektu. Przez 8 lat pałac stanowił własność prywatną, ale stał pusty i niezabezpieczony. Zniknął w międzyczasie nowy, miedziany dach.
5 lat temu właściciel zlecił zbadanie wody z pałacowej studni, co potwierdziło jego przypuszczenia, że jest to wysokiej klasy woda mineralizowana.
Pojono nią bydło, hodowane w spółdzielczych oborach. Ale że była, jak powiadają mieszkańcy wsi, „zażelaziona, śmierdząca” i szkoda było krów, zaniechano korzystania ze studni. Odtąd źródło znalazło sobie inne ujście: nieustannie wybija w piwnicy jednego z pałacowych skrzydeł. Przez okno piwniczne widać, że całe pomieszczenie jest zalane przejrzyście czystą wodą.
Rok temu bracia Paproccy sprzedali swój „ekwiwalent” łodzianinowi, mieszkającemu w Australii za 70 tysięcy zł. Pałacu im nie żal. Ale żal „świętego źródła”, o którym w międzyczasie dowiedzieli się z opowieści dawnych mieszkańców przedwojennego Grunau.
Architekt z Prudnika opowiada, że przed wiekami były tu aż cztery studnie: dwie w środku pałacu i dwie na zewnątrz. Woda z Grunau miała właściwości zdrowotne, podobno była tu butelkowana i sprzedawana.
Czy źródło wody z Siestrzechowic stanie się kolejną atrakcją Opolszczyzny, dowiemy się za parę lat, jeśli panu Brzozowskiemu, nowemu właścicielowi pałacu uda się znaleźć i odtworzyć zasypane studnie i doprowadzić zabytek do stanu sprzed wieków.

Informacje dla turysty
Siestrzechowice, gmina i powiat Nysa, wieś położona na południowym brzegu Jeziora Głębinowskiego, w pobliżu drogi krajowej nr 46 Gliwice-Kłodzko, między Kałkowem a Białą Nyską. We wsi, figura św. Jana Nepomucena z 1779 roku.
Trasa rowerowa nr 9, oznaczona kolorem pomarańczowym.
W pobliżu: bogata baza gastronomiczna i noclegowa w Nysie, baza rekreacyjno-wypoczynkowa i gospodarstwa agroturystyczne w Skorochowie.
Parafia Koperniki: wieś, z której wywodzą się przodkowie astronoma Mikołaja Kopernika. Jezioro Głębinowskie: żeglowne, bogate w ryby: sandacz, szczupak, okoń.
Informacji o pałacu w Siestrzechowicach nie ma ani na stronach internetowych Nysy, ani powiatu nyskiego.

Aktualności

Reportaże i filmy dokumentalne
Zapraszamy do prezentacji najnowszych pozycji filmowych.



Więcej informacji >>


 

 
Teresa Kudyba
tel. 602 374 494
e-mail: teresa@kudyba.pl
Witryna wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celach sesyjnych oraz statystycznych.
Więcej informacji w polityce prywatności.
 Realizacja: new4mat.com Sp. z o.o.
ADMINISTRACJA n4CMS