Subskrypcja
Wpisz swój adres e-mail, aby otrzymywać informacje z naszego serwisu.

 


W twierdzy biskupów - Otmuchów

Foto
Zwiedziliśmy już Moszną, a w niej najbardziej malowniczą rezydencję naszego regionu, pora wybrać się do Otmuchowa. Tam obejrzymy jedyny obiekt na Opolszczyźnie, który rzeczywiście najbardziej przypomina wyglądem „prawdziwy zamek”.

Wzniesiona na granitowym wzgórzu, warowna rezydencja biskupów wrocławskich, niegdyś kryła ich potężne skarby i udzielała schronienia przed wrogami, dziś gości turystów – znajduje się tu hotel i restauracja. Otmuchów, miasto słynące z organizowanego w lipcu „Lata Kwiatów” leży na trasie Opole-Kłodzko-Praga, 13 km na zachód od Nysy. Każdy, kto jedzie na Opolszczyznę z Bawarii przez Czechy – poznaje charakterystyczną sylwetkę zamku, którego dzieje wiążą się także z osobą Wilhelma Humboldta -jednego spośród najznamienitszych uczonych i polityków w historii Prus.
Castellum Otomochov - gród kasztelański w Otmuchowie istniał już w XII wieku, wiemy z bulli papieża Hadriana IV. Zniszczony przez Tatarów w roku 1241, został odbudowany już po czterech latach i figuruje w zapisach kronikarskich jako „castrum”. Nadal jest wiek XIIII, gdy w jego murach chroni się biskup wrocławski Tomasz II przed mściwym księciem Henrykiem Probusem. W zamian za to wojska księcia niszczą zamek i fosę.
Gdy dziś turysta spogląda w głąb studni, sięgającej ponoć podnóża skały, oczyma wyobraźni widzi tajemne przejścia i skarby biskupów wrocławskich, które stały się celem napaści husytów w 1428 roku. Powtórna napaść, dwa lata później, spowodowała, iż husyci zajęli cały zamek aż na 5 lat. Wysoki okup i zniszczenia, ale przede wszystkim przeniesienie kolegiaty do Nysy spowodowało, że Otmuchów przestał pełnić rolę najważniejszej rezydencji w księstwie nyskim.
Lokowany na prawie niemieckim Otmuchów był w całości miastem biskupim. Prawa miejskie nadał mu w roku 1347 biskup Przecław z Pogorzeli. Miasto zyskało fortyfikacje i pod koniec wieku XIV stanowiło znakomity, obronny układ zamkowo-miejski.
Kilka słów „suchej”, ale ważnej historii z dziejów tego jedynego na Opolszczyźnie „klasycznego” zamku na wzgórzu: W latach 1484-85, na polecenie biskupa Jana IV Rotha, zamek poddano solidnej odbudowie w stylu gotyckim i umocniono jego fortyfikacje.
Sto lat później biskup Andreas Jerin nadaje budowli renesansowy wygląd. Powstają skrzydła zachodnie i południowe, zamykające dziedziniec wewnętrzny, jak na renesans przystało. Ozdobne sgraffito wokół okien z motywami roślinnymi i zwierzęcymi zachowały się do dziś, podobnie jak arkadowe krużganki. Wojna 30-letnia znowu burzy zamek, a biskup Karol Ferdynand Waza (syn króla polskiego Zygmunta III Wazy i brat Jana Kazimierza) odbudowuje go z ruin oraz przywraca kościołowi rangę kolegiaty. Za panowania znakomitego mecenasa sztuki, biskupa Franciszka Ludwika Neuburga zamek przybiera barokowe formy i wystrój, powstaje zamek dolny oraz barokowy kościół św. Mikołaja. Z tego okresu pochodzą tzw. „końskie schody”, którymi kaleki biskup Filip von Sinzendorf wnoszony był do komnat na lektyce.

W darze Humboldtom
Wojny śląskie spustoszyły miasto, które wkrótce przeszło pod panowanie Prus.
Nadchodzi rok 1810, a wraz z nim sekularyzacja nyskiego księstwa biskupiego. Kończy się rezydowanie na zamku biskupów wrocławskich. Właścicielami Otmuchowa są Hohenzollernowie.
W roku 1820 zamek w Otmuchowie otrzymał z rąk króla Prus, Fryderyka Wilhelma III minister baron Wilhelm von Humboldt. Był on filozofem i teoretykiem języka, filantropem, członkiem Pruskiej Akademii Nauk, współzałożycielem Uniwersytetu w Berlinie (noszącego do dziś jego imię) oraz reformatorem szkolnictwa pruskiego. Wizerunek ministra zdobi mur po lewej stronie, przed wejściem na dziedziniec.
Warto wiedzieć, że jego młodszy brat Aleksander był światowej sławy podróżnikiem, przyrodnikiem, kartografem – twórcą nowożytnej geografii fizycznej i 5-tomowego dzieła „Kosmos” – o Ziemi i Wszechświecie. To on stworzył pojęcie „pomnik przyrody”, pierwszy opisał stepy, pustynie i lasy równikowe. W roku 1829 został honorowym członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Warszawie. Jego imię nosi największy na świecie lodowiec, osiem miast amerykańskich, zimny prąd morski, parki, rzeki i ulice całego świata, a także krater na Księżycu.
Wilhelm Humboldt zamieszkał w położonym u podnóża góry zamku dolnym. W 1828 roku o połowę zmniejszył kubaturę zamku, burząc jego zniszczone fragmenty. W ich miejscu założył ogród.
W roku 1929 prawnuk barona, Bernhard von Humboldt-Dachroedoen zmuszony był sprzedać zamek państwu, co się wiązało z budową zbiornika retencyjnego na Nysie Kłodzkiej i konieczności zatopienia dóbr Humboldtów pod największe jak na owe czasy jezioro Niemiec, zwane „śląskim morzem” (Jezioro Otmuchowskie). Zamek służył odtąd jako hotel.
W roku 1945 zamek nie legł uszkodzeniom.

Dawniej i dziś
Po wojnie obiekt przejął Fundusz Wczasów Pracowniczych. Obecnie jest własnością komunalną, znajduje się w nim hotel i restauracja. Organizowane są „huczne” wesela przy strzałach armaty, stojącej na dziedzińcu i rozmaite imprezy komercyjne.
Zamek w Otmuchowie można zwiedzać grupowo po wcześniejszej rezerwacji. Niewiele w nim pozostało z dawnego wyposażenia, ale parę ciekawostek tu jest. W dawnej sali rycerskiej zachował się kominek. Można do niego wejść i skryć się za tęgimi drzwiami. To taki tajemny biskupi podsłuch – wyjaśnia przewodnik. Jest też cela głodowa, podziwiać można stare, malowane belki na stropach komnat.
W położonym poniżej zamku dolnym mieści się siedziba Urzędu Miejskiego.
Za panowania w Otmuchowie biskupa Jakuba Salezy wybudowani w mieście renesansowy ratusz. Ozdabia go fragmentarycznie zachowane sgraffito i XVI-wieczny zegar słoneczny, który zwykło się określać zegarem Paracelsusa – na cześć szwajcarskiego medyka, który według mało wiarygodnego podania, miał wybawić miasto przed zarazą.
Nie można zwiedzać Otmuchowa, omijając niezwykle piękny, dwuwieżowy kościół o budowie emporowo-halowej, wzorowany na kościołach Pragi.
W kościele zachwycają barokowe freski szwedzkiego malarza Carla Dankwarta i obrazy „śląskiego Rembrandta”, Michaela Willmanna. W ołtarzu – obraz przedstawiający patrona bazyliki, św. Mikołaja, chroniącego rozbitków.
Wędrując z Otmuchowa na południe (niebieskim szlakiem), w kierunku jeziora Nyskiego, mijamy Zwierzyniec, a w nim eliptyczny pałacyk myśliwski z początków XVIII wieku, zbudowany przez architekta Michaela Kleina na zlecenie biskupa Franciszka Ludwika – obecnie własność prywatna.
W okolice Otmuchowa warto wybrać się rowerem. Wówczas dopiero poznawanie walorów ziemi otmuchowskiej nabiera smaku przygody. Rowerzystom dobrze służy oznakowana
międzynarodowa cyklotrasa Lądek-Zdrój-Javornik-Paczków-Otmuchów.
W Otmuchowie można zjeść w zamkowej restauracji oraz w rynku. Ale, gdy już zawitaliśmy nad „śląskie morze”, to proponuję też podjechać parę kilometrów dalej, do Ściborza. Tam, w starej łodzi, nad brzegiem jeziora Otmuchowskiego smacznie podana ryba będzie przyjemnym dopełnieniem wycieczki. W okolicy, liczne gospodarstwa agroturystyczne i campingi zapraszają na nocleg.

Aktualności

Reportaże i filmy dokumentalne
Zapraszamy do prezentacji najnowszych pozycji filmowych.



Więcej informacji >>


 

 
Teresa Kudyba
tel. 602 374 494
e-mail: teresa@kudyba.pl
Witryna wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celach sesyjnych oraz statystycznych.
Więcej informacji w polityce prywatności.
 Realizacja: new4mat.com Sp. z o.o.
ADMINISTRACJA n4CMS