Subskrypcja
Wpisz swój adres e-mail, aby otrzymywać informacje z naszego serwisu.

 


O panach na Niemodlinie

Foto
Zamek w Niemodlinie zwiedzać można i nie można. Turysta uparty i nastawiony przyjaźnie do gospodarza znajdzie sposób, żeby przekroczyć bramę zamkniętą przed złym światem na cztery spusty.

Zamek jest tak olbrzymi i tak znaczący w bogatej historii Śląska Opolskiego, że trzeba go poznać. Najładniej wygląda z lotu ptaka i w lustrze stawu z naprzeciwka. Z bliska przedstawia się też znacznie lepiej niż na zdjęciach z roku 1990, gdy kupił go od gminy Bogdan Szpryngiel. Już po dwóch latach od transakcji zamek Niemodlin zaczął stanowić spory problem dla lokalnych władz, konserwatora zabytków, ministra kultury, ale przede wszystkim dla właściciela. Od marca 2006 roku obiekt ma nowego inwestora.

Za budynkiem bramnym rozciąga się dziedziniec gospodarczy, z którego do zamku prowadzi most, ozdobiony wykutymi w kamieniu św. Florianem, Janem Chrzcicielem, Antonim i Janem Nepomucenem.
Zamek jest czteroskrzydłowy, z renesansowym dziedzińcem pośrodku i arkadowymi krużgankami. Pięknie tu musiało być.

W Księstwie Niemodlińskim
Jest wiek XIII. Na trakcie handlowym ze Śląska do Pragi, pomiędzy borami, bagnami i rzeką Ścinawą, istnieje słowiańska osada targowa „Niemodlim”, a obok niej, nad Ścinawą, drewniana kasztelania. Dokument z 1294 roku wymienia imię kasztelana niemodlińskiego Sygcharda. Jednocześnie w roku 1249 pojawia się w dokumentach historycznych niemiecko brzmiąca nazwa Yalkenbrech, zaś od roku 1283 Niemodlin jest już miastem lokowanym na prawie niemieckim o nazwie Falkenberg (aż do1945).
Pod koniec XIII wieku na zamku wytwarzano zbroje, haki, proch, urządzano huczne bale i uczty po polowaniach w łownych Borach Niemodlińskich.
Wiek XIV. Zamek w Falkenbergu jest siedzibą władcy księstwa opolskiego. Po śmierci księcia Bolka I (1313), wydzielone księstwo niemodlińskie otrzymał jego syn Bolesław I.
Książę Niemodlina wybudował w mieście gotycki zamek obronny z fosą. W roku 1327 jako pierwszy spośród książąt śląskich złożył hołd lenny królowi czeskiemu Janowi Luksemburskiemu. Był, jak można rzec współcześnie, jednym z najważniejszych „lobbystów” Luksemburczyków na Śląsku, co go poróżniło z Koroną Polską. W XIV wieku księstwo niemodlińskie było niemal całkowicie zgermanizowane. Dzięki Bolesławowi I należący do Moraw Prudnik stał się od 1337 roku miastem śląskim. Książę miał świetne „układy” z cesarzem Karolem IV. Po bezpotomnej śmierci jego spadkobierców Niemodlin przejął w zarząd książę cieszyński Przemysław i jego potomkowie.
Wiek XV przyniósł rządy Bernharda, najmłodszego syna Bolka III. Był on księciem Niemodlina, Opola i Strzelec. Koniec niezależnego księstwa niemodlińskiego to rok 1460, gdy weszło w obręb księstwa opolskiego. Gotycki zamek spłonął, wraz z całym miastem, w 1552 roku.

Pückler, Promnitz, Praschma
XVI wiek to Korona Czeska, Hohenzollernowie, Habsburgowie. Zniszczony zamek dostał w zastaw hrabia von Logau. Od 1572 roku dzierżawi go Kaspar von Pückler, a po 9 latach dzierżawy Pückler kupuje zamek i miasto od cesarza Rudolfa II. Następuje odbudowa zrujnowanego zamku piastowskiego (1581-1591) Około roku 1610 powstaje czwarte skrzydło z kaplicą i chórem – dzieło rodu von Promnitz. Tę późnorenesansową budowlę, którą podziwiamy dziś - z arkadowymi krużgankami, spowijającymi wewnętrzny dziedziniec, zawdzięczamy właśnie jemu.
W styczniu 1779 roku dobra niemodlińskie stały się własnością morawskiego rodu Praschmów.
XVIII-wieczną, barokową przebudowę zamek w Niemodlinie zawdzięcza hrabiemu Janowi II Nepomukowi.
To on założył w pobliskim Lipnie zwierzyniec, park angielski, a w 1783 roku ogród botaniczny (na terenie Polski najstarszy), gdzie sprowadził drzewa i krzewy z całego świata.
Zmarł w 1822 roku, został pochowany w kaplicy zamkowej. Niemodlin przypadł w spadku Fryderykowi.
Niemodlin XIX-wieczny to epoka panowania Fryderyka von Praschma i jego syna Fryderyka Wilhelma. Obaj bardzo dbali o rezydencję, kościół, szkolnictwo. Fryderyk Wilhelm założył Śląskie Stowarzyszenie Zakon Kawalerów Maltańskich, był przeciwnikiem polityki Bismarcka, a w roku 1879 – deputowanym do parlamentu.
Ostatnim panem na Niemodlinie (do 1945) był hrabia Fryderyk Leopold von Praschma.
Po II wojnie światowej w zamku mieściły się kolejno: Państwowy Urząd Repatriacyjny, liceum, szkoła podoficerska Wojewódzkiego Zarządu Zakładów Karnych. Stał pusty i niszczał przez 10 lat jako mienie gminy Niemodlin.

Jak „Trędowaty”
W roku 1990 zrujnowany i rozszabrowany zamek w Niemodlinie kupił za tak zwaną „symboliczną złotówkę” jeden z największych wtedy przedsiębiorców Opolszczyzny, Bogdan Szpryngiel.
Olbrzymie zamczysko piastowskie o kubaturze ponad 40 tysięcy metrów sześciennych, 86 komnat, oficyny i park – miało się stać odtąd siedzibą świetnie wówczas prosperującej firmy Szpryngla, kandydata na Sejm. Biznesmenem już był, pieniędzy miał pod dostatkiem, teraz zapragnął zostać mecenasem. Inwestor w ciągu dwóch pierwszych lat naprawił zarwany dach, odnowił elewację, wyremontował pierwsze piętro zamku oraz oficynę, w której zamieszkał, wykonał instalację odprowadzającą wodę. Z ministerstwa kultury, które obiecywało właścicielom zabytków, zgodnie z ustawą, zwrot do 23% poniesionych kosztów ich restauracji, Szpryngiel nie dostał prawie nic, bo z zatwierdzonych w ministerstwie 17 miliardów starych złotych otrzymał zaledwie 400 milionów.
Huczne bale sylwestrowe w sali balowej, koncerty dobroczynne, stadnina dla młodzieży, krajowy zlot syrenek – imprezy, które dla władz regionu i okolicznego ludu organizował bogaty „pan na Niemodlinie” najpierw dodawały sponsorowi splendoru, ale wkrótce stały się solą w oku w biednym środowisku miasteczka. Gdy pewnego dnia UKS zabiera mu bezprawnie wszystkie dokumenty firmy na osiem miesięcy, losy Szpryngla toczą się odtąd jak lawina – w dół. Zanim wygrał w NSA, firma upadła. Wczorajsi goście byli przyjaciółmi, dopóki Szpryngiel miał zdrowie, gest i kasę.
„Hrabia” – takie nadało mu miasto przezwisko, zamknął zamek na kłódkę. Chory, zadłużony, zgorzkniały, przytłoczony balastem nie do udźwignięcia i „sam sobie winien” – w niesławie zapisał się w pamięci mieszkańców i władz Niemodlina. Inaczej w pamięci Praschmów – ostatnich właścicieli zamku. Korespondencje, odwiedziny w Niemodlinie Praschmów z Niemiec, Miami, Johannesburga, i radość, że udało się uratować choć resztki majątku, który niemiecka rodzina musiała zostawić Polsce w 1945 roku.
A wracając do zamku - czy obiekt miał pecha czy szczęście, że przez 16 lat miał darmowego stróża - oceni historia.

Docenili obcy
Najgłośniejszą w Polsce promocję Niemodlina wykonały nie służby gminy, ale Jan Jakub Kolski, wybierając rok temu właśnie ten zamek na potrzeby planu zdjęciowego do filmu „Jasminum” – w rolach z Gajosem i Lindą. Magiczna sceneria zamczyska, kaplicy, podziemi doskonale nadawała się na scenerię średniowiecznego klasztoru kamedułów, gdzie mieszkali mnisi, pachnący czereśnią czeremchą i śliwą. Prapremiera odbyła się wiosną w Sandomierzu podczas III Festiwalu Filmów Niezwykłych. Film wszedł w maju na ekrany kin, a we wszystkich komentarzach prasowych pojawia się nazwa „Niemodlin”.
Zamek w Niemodlinie, położony 8 km od zjazdu z autostrady A-4, na uczęszczanej trasie w Kotlinę Kłodzką, do Czech i na Bawarię, idealnie nadaje się na hotel i regionalne centrum kongresowe. Tak planował Szpryngiel, jego koncepcję przejął nowy właściciel: Instytut Postępowania Twórczego, związany z Wyższą Szkołą Humanistyczną w Łodzi. Instytut kupił w marcu zamek razem z jego zarządcą, Bogdanem Szprynglem.

Informacje dla turysty
W Niemodlinie można zjeść w rynku w pizzerii Primaver, przenocować w motelu Domino.
Przez miasto prowadzą 2 szlaki rowerowe: przez Bory Niemodlińskie oraz Szlak Martyrologii Jeńców Wojennych. Rekreacja: basen odkryty w Lipnie.
Największą atrakcją w tej okolicy, oprócz zamku, jest 200-hektarowy zespół przyrodniczo-krajobrazowy w pobliskim Lipnie na bazie parku angielskiego założonego przez Jana Nepomuka Karola Praschmę.
Dobrze przygotowana trasa dydaktyczna, oznakowane drzewa z informacjami o ich wieku i pochodzeniu, stawy z rzadkimi gatunkami ptactwa wodnego – stawiają tę okolicę do rangi jednej z najbardziej atrakcyjnych w powiecie opolskim. W parku odnajdziemy wykonaną z kory kapliczkę pustelnika, romantyczne źródełko Fryderyka, wyspy i kanały. W ogrodzie dendrologicznym pielęgnowane są unikatowe drzewa i krzewy, sprowadzone tu przez Praschmę z całego świata: cisy, cyprysy, ambrowiec amerykański, azalia japońska, kalmia, mahonia. Zachwycają zwłaszcza wiosną, kiedy kwitną: różanecznik i 200-letni tulipanowiec.
Ogrodem opiekuje się Technikum Leśne w Tułowicach
O zamku w Niemodlinie i parku w Lipnie ani o filmie Kolskiego nie znajdziemy podstawowych informacji na stronie urzędu gminy (www.niemodlin.pl)
Przydatne adresy:
www.niemodlin.net
www.niemodlin.terramail.pl
www.rower.sport.opole.pl

Aktualności

Reportaże i filmy dokumentalne
Zapraszamy do prezentacji najnowszych pozycji filmowych.



Więcej informacji >>


 

 
Teresa Kudyba
tel. 602 374 494
e-mail: teresa@kudyba.pl
Witryna wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celach sesyjnych oraz statystycznych.
Więcej informacji w polityce prywatności.
 Realizacja: new4mat.com Sp. z o.o.
ADMINISTRACJA n4CMS