Subskrypcja
Wpisz swój adres e-mail, aby otrzymywać informacje z naszego serwisu.

 


Frączków: idyllicznie, po włosku

Foto
We Frączkowie byłam po raz pierwszy w 1994 roku, gdy pisałam książkę „Zamki, pałace, dworki Opolszczyzny”. Jak to jest możliwe – zadbany w środku i na zewnątrz, kolumny toskańskie w holu nie rozkradzione, żeliwne poręcze nie poszły na złom, a kominki nie powyrywane ze ścian. Przecież tu też był PGR...

Franczigisdorf, taka nazwa wsi pojawia się w kronikach z roku 1365 roku.
Zaledwie rok (1672-73) wieś wraz z niewielkim dworem należała do kanonika ołomunieckiego i nyskiego, biskupa Hansa Heymanna von Rosenthala.
W XVIII wieku majątek posiadał rycerski ród von Gilgenheimb z Czech. To oni wybudowali pierwszy, barokowy pałac we Frączkowie.
W roku 1863 wieś wraz z sąsiednimi Goszowicami nabył od swego stryja Edermana hrabia Aleksander von Francken-Sierstorpff. Jemu zawdzięczamy piękny par angielski, który do dziś zdobi otoczenie rezydencji. Pod koniec XIX wieku jego syn, także o imieniu Aleksander, powiększył budowlę, dodając elementy neogotyku i neoromanizmu.
Aleksander romantyczny
Polityk i podróżnik, zainspirowany modną szkołą architektury berlińskiej,
zatrudnił Karla Haidemlarcha (1886-89) do stworzenia we Frączkowie rezydencji prawdziwie romantycznej, podobnej do tych, którymi fascynowała się ówczesna Europa. Toporna, prostokątna, neobarokowa budowla otrzymała boczne ryzality, tarasy z fontannami, balustradami, reprezentacyjny podjazd, liczne wieże i wieżyczki. Do tego – francuski ogród.
W roku 1907 majątek Franzdorf odziedziczył po bogatym, a bezpotomnym Aleksandrze jego starszy brat, Harry. To jemu zawdzięczamy odrestaurowanie pałacu w Jędrzejowie koło Grodkowa. 10 lat później kolejnym dziedzicem został Joseph Maria Kasper hrabia von Francken-Sierstorpff. Jego żoną była hrabina Helena von Praschma. W latach trzydziestych, na krótko przed wybuchem II wojny światowej, pałac we Frączkowie został znacznie przebudowany, bowiem neorenesansowa budowla uległa zniszczeniu w wyniku pożaru. Nie przypomina już romantycznego zamczyska, jakie stworzył Aleksander.
W marcu 1945 roku Francken-Sierstorpffowie opuścili Frączków. Pałac został zdewastowany. Działało w nim przedszkole i przychodnia. Potem przejął go PGR.
PGR całkiem nietypowy
Po generalnym remoncie przeprowadzonym w latach 1970-80 przez Państwowe Gospodarstwo Rolne pałac we Frączkowie został doprowadzony ponownie do bardzo dobrego stanu.
Przez kolejne lata obiekt służył jako ośrodek wypoczynkowy Funduszu Wczasów Pracowniczych. We wnętrzach zachowały się zabytkowe, marmoryzowane kolumny korynckie, mozaikowe posadzki, stropy kasetonowe z dekoracją stiukową, plafony, kaflowe, neomanierystycznie dekorowane kominki, sala balowa.
Pałac na zewnątrz posiada reprezentacyjne wejście główne, zdobią go ryzality, portyki z herbami, wazony i balustrady.
W jego otoczeniu znajduje się zabytkowa powozownia oraz 23- hektarowy XIX-wieczny park angielski ze starodrzewiem, stawem, kanałami, alejami, wyspą i polanami widokowymi.
Ryby, suszone pomidory i rukola
Do pałacu we Frączkowie kieruje drogowskaz na trasie z Opola do Nysy (gmina Pakosławice). Dojazd jest bardzo malowniczy: wzdłuż alei brzozowej, kanałów, parku. Autokary są kierowane przez wieś i teren gospodarstwa po PGR-rze.
Jest tutaj hotel i restauracja. Odbywają się wesela, konferencje, seminaria. Marzena Horwat-Natoli i jej mąż – Giuseppe kupili pałac od Agencji Rolnej Skarbu Państwa w 1998 roku. Nie za „symboliczną złotówkę”, ale za wartość kilku luksusowych mercedesów. Specjalizują się w kuchni włoskiej. Raz w miesiącu przywożą ryby morskie z Włoch, uprawiają biologicznie warzywa i owoce, robią masło oraz sery – krowie i kozie. Giuseppe suszy pomidory, hoduje zioła i winorośl. W parku pasą się konie, kozy, krowa. Idyllicznie, ale drogo jest posiadać w XXI wieku pałace, i to w Polsce, gdy ludzi nie stać na bywanie w nich. Nocują tu znani artyści podczas tournee: Stachursky, Łzy, Druppi, Doda. Wstąpił też Tadeusz Mazowiecki.
Właścicielka zna kubaturę i metraż pałacu na pamięć, bo wie, ile kosztuje olej opałowy, aby ogrzać 16 tysięcy kubików komnat, wysokich na cztery metry. Ale mimo że z biznesem bywa różnie, nie zamieniłaby tego domu na żaden inny, nawet w malowniczej i mniej stresującej ojczyźnie Giuseppe – Italii. Mąż także pokochał Polskę. Właściciele Frączkowa nie mówią pałac, ale dom. Duży dom z duszą.
Teresa Kudyba
zdj. Mariusz Przygoda

***
Frączków, gmina Pakosławice, 42 km od Opola.
www.fraczkow.pl
restauracja i hotel: 20 pokoi 2-osobowych
przysmaki: domowe wino, limoncello i likier orzechowy, które robi Giuseppe.
W przewodniku Pascala 2004 pałac we Frączkowie dostał najwyższe wyróżnienie za niepowtarzalny klimat i jakość usług.

Aktualności

Reportaże i filmy dokumentalne
Zapraszamy do prezentacji najnowszych pozycji filmowych.



Więcej informacji >>


 

 
Teresa Kudyba
tel. 602 374 494
e-mail: teresa@kudyba.pl
Witryna wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celach sesyjnych oraz statystycznych.
Więcej informacji w polityce prywatności.
 Realizacja: new4mat.com Sp. z o.o.
ADMINISTRACJA n4CMS