Subskrypcja
Wpisz swój adres e-mail, aby otrzymywać informacje z naszego serwisu.

 


Dobra w rękach Franciszka Jopka

Foto
Jeszcze parę lat temu nikt nie uwierzyłby, że doszczętnie zniszczone i zarośnięte drzewami resztki pałacu w Dobrej uda się zamienić na powrót w imponującą budowlę, jaka stała w tym miejscu od XVIII wieku aż do końca II wojny światowej.

Franciszek Jopek, przedsiębiorca z Zabrza, kupił ruinę neogotyckiego pałacu von Seherr-Thossów wiosną 2000 roku od Nadleśnictwa Prószków. Dlaczego wybrał akurat ten, znajdujący się w beznadziejnym stanie obiekt? Jopek opowiada zwykle anegdotę, jak to pewnego wieczoru, zatrzymał w tej okolicy samochód, by udać się w krzaki za potrzebą. Gdy ujrzał neogotyckie kikuty wież zagubione w gęstwinie starodrzewia, wiedział, że to nie jest jedynie przypadek.
Pałac w Dobrau został zbudowany w 1750 roku w stylu baroku francuskiego przez hrabiego Erdmanna Carla von Roederna, królewskiego radcę dworu. Jego ojciec, Carl Gustaw, był pruskim ministrem wojny. W roku 1780 pałac kupił Lopold Heinrich von Seherr-Thoss, podczaszy księstwa górnośląskiego, radca dworu Fryderyka Wielkiego, jeden z największych posiadaczy ziemskich XIX wieku w Europie.
W połowie wieku XIX, za panowania rodu von Seherr-Thoss, pałac został przebudowany w modnym wówczas stylu neogotyckim, według planów architekta z berlińskiego Charlottenhof, Rudolfa Wilhelma Gottgetreu. Niektóre elementy pałacu, bramę wjazdową i stróżówkę zaprojektował słynny berliński architekt Carl Lüdecke, zwany „wirtuozem neogotyku”. Piękny park angielski, poprzecinany strumykami, kanałem, wyspami, stawami, utworzył berliński projektant Gustaw von Meyer, naczelny dyrektor berlińskich ogrodów, znany m.in. jako współtwórca oranżerii w Sanssouci. Pielęgnował go mistrz ogrodniczy z Bad Muskau, Eduard Petzold. Po kanale, strumykach i stawach pływano łódkami. W parku znajdowała się herbaciarnia, ogród różany oraz hotelik, zbudowany w stylu szwajcarskim. Park w każdą niedzielę był otwarty dla mieszkańców Dobrej i okolicznych wsi.
Hermann von Seherr-Thoss, ostatni właściciel pałacu, był starostą okręgu Falkenberg (Niemodlin), oficerem regimentu husarów. Opuścił pałac w pośpiechu 17 stycznia, dwa dni później zajęli go Rosjanie. Pałac spłonął w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach walk, toczonych pomiędzy Niemcami a czerwnoarmistami. Po wojnie resztki ocalonych mebli, wyposażenia i elementów budowlanych przywłaszczyli sobie okoliczni mieszkańcy.
Równie tragicznie zakończył się los pięknej i ekscentrycznej żony Hermanna, Amerykanki Muriel White. W marcu 1943 roku rzuciła się z okna, gdy ujrzała samochód gestapo, podjeżdżający pod pałac. Mówiono we wsi, że była amerykańskim szpiegiem. Opowiadano też że obawiała się o los synów, Hansa i Hermanna, których w roku 1937 potajemnie wysłała za ocean, zamiast do niemieckiego Wehrmachtu. Gestapo żądało, by sprowadziła synów z Ameryki, przeciwnie groził jej obóz.
Zbezczeszczone przez czerwonoarmistów, wywleczone z rodowego mauzoleum szczątki hrabiny, pochowała po wojnie kucharka, Balbina Jenek. Muriel spoczywa na cmentarzyku, przylegającym do parku i kościoła pw. św. Jana Chrzciciela.

Wszelkie ekspertyzy, jakie przeprowadzono na potrzeby odbudowy ruin w Dobrej, poddawały w wątpliwość sens ryzykownego przedsięwzięcia, na jakie w roku 2000 zdecydował się Franciszek Jopek. Każdy, kto miał od tej pory szczęście obserwować, z jakim rozmachem i pieczołowitością odtwarzane są kolejne elementy elewacji, sterczyn, komnat, podziwia z jednej strony i współczuje zarazem inwestorowi, który z determinacją i pasją ratuje to zabytkowe gruzowisko. – Ja nie wiem, co tu powstanie. Może ekskluzywny hotel z odnową biologiczną – mówi Jopek. - Moim marzeniem było uratowanie tego miejsca, w którym się zakochałem od pierwszego wejrzenia. To już się stało. Pałac jest pod dachem. Staram się o jak najwierniejsze odtworzenie jego neogotyckiego wyglądu, jaki nadano mu w XIX wieku.
Prace budowlane w Dobrej rozpoczęły się w 2002 roku. Spod zawalonych stropów wydobyto prawie 3 tysiące metrów sześciennych gruzu, wycięto kilkudziesięcioletnie drzewa, rosnące jak las w zawalonych wnętrzach. Następnie zbudowano ściany nośne, żelbetowe schody, dach, stropy, odtworzono sterczyny z piaskowca i stopu cynowo-tytanowego. Jak wyglądał pałac w Dobrej przed wojną i jak był wyposażony, pokazują stare zdjęcia i plany, zdobywane w niemieckich archiwach. Jednak największą pomocą w planach odtwarzania oryginalnych wnętrz służy inwestorowi świadek historii, Agnieszka, córka kucharki Seherr-Thossów, Balbiny Jenek.
Agnieszka często pomagała matce w kuchni, znała w pałacu każdy kąt. Wspomina, jak do czyszczenia bluszczy porastających mury pałacu przyjeżdżała straż pożarna, wskazuje miejsca po windzie, balustradach nad salą balową, gdzie w dzieciństwie podglądała wytworne towarzystwo, bawiące w pałacu. Franciszek Jopek obiecuje, że zatańczy z Agnieszką za parę lat w odrestaurowanej sali balowej, takiej jaką pamięta z dzieciństwa.
Inwestor z Zabrza marzy także o odbudowie zabytkowego parku, co nie będzie możliwe bez wcześniejszego uregulowania stosunków wodnych na rzece Białej i potoku Rzymkowickim. Liczy na pomoc władz regionu. Także przy zdobyciu środków unijnych. Samotnie nie będzie w stanie podołać tak olbrzymiemu zadaniu.W parku rosną m.in. cenne, 200-letnie rododendrony i platany. Wspaniałe okazy rododendronów, zdobiące dziś pobliski pałac w Mosznej, wykopano po wojnie właśnie stąd.

Informacje dla turysty
Pałac w Dobrej to obecnie plac budowy, zatem zwiedzanie go jest raczej utrudnione ze względu na zagrożenia budowlane. Jednak po wcześniejszym zgłoszeniu wycieczki u kierującego Fundacją Odbudowy Zabytków, Jana Szczurka, jest to możliwe. Również osoby czy instytucje zainteresowane pomocą w projekcie odbudowy pałacu proszone są o kontakt z Fundacją.
Fundacja Odbudowy Zabytków w Dobrej: 077-4667826, dobra@fundacjadbudowyzabytkow.org.pl
www.palacwdobrej.pl
Wieś Dobra jest włączona w sieć dobrze opracowanych i oznakowanych tras rowerowych Doliny Dorzecza Osobłogi (trasa nr 192).
Mapy są dostępne w biurze Euroregionu Pradziad oraz w siedzibie Urzędu Gminy w Strzeleczkach oraz na stronie internetowej gminy: www.strzeleczki.pl
W centrum wsi znajduje się Ośrodek Wypoczynkowy, działający w sezonie letnim, od maja do października. W ofercie: tanie noclegi, wędkowanie za opłatą. Zjeść można w Dobrej w dwóch barach: „U Marka” oraz przy pomniku, u Niżnikiewicza albo w Strzeleczkach, w pizzerii „Ambiente” czy w położonym 5 km od Dobrej, krapkowickim zajeździe obok ronda.
W pobliżu: dyskoteka w Pietnej oraz Akademia Golfa w Krapkowicach.
Rowerzystom, po obejrzeniu ruin pałacu, polecamy trasę do Prudnika wiodącą przez pola.
W pobliskich Łowkowicach, w odrestaurowanym wiatraku holenderskim także można odpocząć i zjeść. Trasa wiedzie przez Moszną, gdzie odwiedzimy najatrakcyjniejszy zamek, jaki znajduje się na terenie Opolszczyzny.
Dobra: gmina Strzeleczki, powiat krapkowicki. Ta mała wieś, licząca około 750 mieszkańców, leży na jednej z najbardziej uczęszczanych tras turystycznych Opolszczyzny, prowadzącej z Opola w rejon Gór Opawskich, 4 km od zjazdu z autostrady A-4. Historyczna nazwa wsi: Dobrau, w latach 3o-tych została zmieniona na Burgwasser.
Pałacu nie widać z trasy Krapkowice-Prudnik. Znajduje się w odległości 200 metrów od drogi, w głębi parku. Aby przyjrzeć mu się bliżej, należy skręcić w centrum wsi w prawo.

Aktualności

Reportaże i filmy dokumentalne
Zapraszamy do prezentacji najnowszych pozycji filmowych.



Więcej informacji >>


 

 
Teresa Kudyba
tel. 602 374 494
e-mail: teresa@kudyba.pl
Witryna wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celach sesyjnych oraz statystycznych.
Więcej informacji w polityce prywatności.
 Realizacja: new4mat.com Sp. z o.o.
ADMINISTRACJA n4CMS