Subskrypcja
Wpisz swój adres e-mail, aby otrzymywać informacje z naszego serwisu.

 


Dąbrówka Górna: pola golfowe nad Odrą?

Legenda głosi, że w grodzie warownym nad Odrą mieszkała przed wiekami królewna o imieniu Dąbrówka. Spoczywa w sarkofagu ze srebra w najstarszej części pałacu.

Chyba już nie spoczywa, tak jak i późniejsi właściciele tego pięknego majątku w dolnie Odry.
Groby hrabiów z Dąbrówki zostały po wojnie splądrowane, a płyty rozwleczone po parku.
Obecny właściciel pałacu odszukał nagrobki z pomocą starszych mieszkańców wsi i poukładał „mniej więcej” w miejscu dawnego pochówku. Marianowi Góreckiemu udało się też odnaleźć legendarne źródło św. Jadwigi na mokradłach za pałacem. A w lipcu 2006 roku odkrył miejsce, w którym wkrótce ulokuje swoje biuro, ale o tym później...
Historia tego malowniczego zakątka Opolszczyzny zaczyna się w XI wieku. Już wtedy na skarpie w pobliżu Odry stała drewniana warownia. Pod koniec XV wieku (1490) majątek Dąbrówka Górna został zakupiony przez rodzinę Rogoyskych z Rogoźnika na Morawach. Posiedli oni także sąsiedni zamek w Rogowie Opolskim. Wojna 30-letnia zrujnowała zamek. Zburzyły go wojska hrabiego Piotra Ernesta II Mansfelda. Rogoyscy zbudowali w tym miejscu dwór.
W początkach XVIII wieku właścicielami Dąbrówki byli dwaj bracia z rodu Rogoysky. Wacław Leonard Józef był pisarzem księstwa opolsko- raciborskiego.
Jego brat zginął śmiercią samobójczą. Fałszywe oskarżenia o śmierć brata, kierowane pod adresem Wacława były, według miejscowej legendy, przyczyną ufundowania stojącej naprzeciwko bramy wjazdowej przepięknej barokowej figury św. Jana Nepomucena (w 1719 roku - 10 lat przez kanonizacją świętego) naprzeciw zamku. Nepomuk jest patronem dobrej sławy, chroni przed fałszywymi oskarżeniami.
W drugiej połowie XVIII wieku, po przyłączeniu Śląska do Prus, część szlachty śląskiej, na znak protestu wyemigrowała na teren państwa austriackiego. Wśród nich byli również potomkowie Wacława Leonarda, którzy osiedlili w Galicji (zabór austriacki) w okolicy Nowego Sącza i Sandomierza.
Kolejnym właścicielem Dąbrówki (1806-50) był syn generała Jerzego Ludwiga von Dalwiga. Od roku 1850 aż do 1945 dwór należał do Waltera von Teichmann – Logischen i jego następców. W latach 1907-09 niepozorny dwór został przebudowany w okazały, neobarokowy pałac.
Baron Gotfryd popełnił mezalians, ożenił się wbrew woli matki z aktorką Krystyną Duschanek. Po ślubie, w ciągu jednej nocy, w pałacu wyrosła ściana dzieląca pałac na dwie części. Baronowa wraz z synem Keilem wyjechała do Niemiec, Gotfryd zmarł w 1944 roku, został pochowany w parku.

Nad źródłem Jadwigi
Pałac stoi na skarpie. Z rozległego tarasu widokowego prowadzą schody w stronę parku i położonego w środku starodrzewia stawu. Staw jest rozległy, naturalny, porośnięty roślinnością wodną. Nigdy nie zamarza, nawet w największe mrozy, bo jest pod nim źródło. Stąd w stronę Odry wiodą dwie stare aleje: lipowa i kasztanowa. Obie kończą się w polu. Dalej – już Odra. To tutaj, na powierzchni 70 hektarów Marian Górecki, właściciel pałacu i gospodarstwa: Rogowskiej Hodowli Roślin planuje urządzenie pola golfowego z 27 dołkami. Tak wymarzonego miejsca do gry w golfa nie ma na Opolszczyźnie. Projekt już jest, teraz właściciel szuka wspólników do zrealizowania tej odważnej inwestycji.
Marian Górecki, gdy kupił teren po pegeerze w Dąbrówce, postanowił odszukać w parku źródło św. Jadwigi, przy którym wedle krążącej we wsi legendy, zatrzymała się patronka Śląska podczas jednej ze swoich podróży, bodaj w stronę Krakowa. Znalazł, odkopał, usadził wokół betonowy krąg. Okoliczni mieszkańcy wierzą, że źródło ma moc uzdrawiającą. I pewnie ma, bo Górecki zawiózł wodę ze źródła do przebadania do Polanicy-Zdroju. Jest – mineralna. Może źródło zostanie kiedyś ponownie wykorzystane, jeśli spełnią się marzenia właściciela, o których opowie za chwilę.


Wczoraj i dziś
Teichmannowie posiadali przed wojną szklarnię w parku, chłodnię pod budynkiem pałacu, gorzelnię i cegielnię. Gorzelnię rozebrali i wywieźli sowieci, resztki czekają na rozbiórkę. Są też fragmenty ponad stuletniej chłodni, gdzie łamano zimą lód, przekładano go torfem, przetrwał całe lato – taka lodówka z XIX wieku. W pałacu żołnierze sowieccy urządzili stajnię, więc gustownie wyposażonych komnat PGR – następny gospodarz - już nie zastał. Państwowe Gospodarstwo Rolne urządziło tu biura, magazyny zbożowe, przedszkole. Pałac służył jako ośrodek szkoleniowy BHP dla pracowników PGR-ów. Były noclegi, kuchnia, zespoły artystyczne z Górnego Śląska organizowały tu warsztaty taneczne. Wyposażenie wnętrz musiało zniknąć bardzo dawno, bo w latach 70-tych już nie było nic – wspominają mieszkańcy. W trzech salach reprezentacyjnych są stiuki, trzy kominki, jest odrestaurowana oranżeria. Od połowy lat 80-tych pałac stał pusty.
W maju 1993 roku Marian Górecki prezes Rogowskiej Hodowli Roślin wydzierżawił 1000 hektarów terenu po PGR od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. 5 lat później kupił pałac otoczony 7 hektarami parku ze stawem za 650 tys. zł. Od 2005 roku dzierżawione pola także są własnością prezesa spółki RHR.
Pałac został wyremontowany: dach, tynk, rynny, okna, tarasy, stolarka. Zyskał też nową elewację: beżowo-szarą. Nastały dobre czasy, bo w pobliżu budowano autostradę, więc pałac w Dąbrówce przez kilka lat służył jako hotel dla 60 osób, które pracowały przy budowie. Z zysków udało się założyć ogrzewanie olejowe w całym obiekcie.
Potem, gdy roboty się skończyły, a ogrzanie pustego pałacu wymagało stałego rocznego wydatku rzędu 40 tys.zł, Górecki przeniósł swoje biura do oficyny. W pałacu rozpoczął się remont kapitalny pod planowany w przyszłości hotel. W pałacu jest 46 pokoi, w tym dwa w wieży. Hotel i pola golfowe... takie są marzenia.
Ale na razie szykuje się przy pałacu inna inwestycja, przez przypadek. W lipcu właściciel postanowił sprawdzić, co się kryje pod olbrzymią warstwą bluszczu, pokrywającą nieużywany budynek bramny. Pędy miały grubość 20 cm. Ich odnogi przebiły mury i porastały już wnętrza. Spod bluszczu wyłoniły się herby rodu Teichmann-Logischen i data 1912. Pod herbem Teichmanna, ukazującym człowieka stojącego w falach i trzymającego rybę w prawej ręce jest napis po niemiecku: „To, co trzymam w ręku, trzymam mocno”. Nazwisko Teichmann to połączenie słów: staw i człowiek.
Marian Górecki od razu wiedział, że tu będą jego biura... Sam jest zapalonym wędkarzem, więc herb Teichmanna na tym murze jest mu bliski... Teraz remontuje pokoje wewnątrz budynku bramnego.Jego gabinet, z kolebkowym sufitem, znajdzie się dokładnie w miejscu dawnego wjazdu na dziedziniec.
Warto zboczyć z trasy
Dąbrówka Górna, przedwojenna nazwa: Dombrowka,
wieś w gminie Krapkowice, powiat krapkowicki.
Leży przy trasie Opole-Racibórz, przed Krapkowicami należy skręcić w lewo, drogą nr 415 na Gwoździce. W pobliżu - węzeł austostrady A-4.
Rogowska Hodowla Roślin to spółka, zajmująca się produkcją roślinną, zwierzęcą (trzoda chlewna) i nasienną. Na eksport do Niemiec wędruje gorczyca, a stamtąd do Dąbrówki – pszenica mrozoodporna.
Górecki hoduje jedyne na Opolszczyźnie stado kóz .
We wsi restauracja: „Jagoda”
Noclegi: zajazd w Krapkowicach
Agroturystyka: Odrowąż, Gwoździce, Zimnice Małe.
Informacje w internecie zdawkowe: www.e-promocja.net.
na tronie gminy Krapowice: brak wzmianki.
Trasy rowerowe: brak

Aktualności

Reportaże i filmy dokumentalne
Zapraszamy do prezentacji najnowszych pozycji filmowych.



Więcej informacji >>


 

 
Teresa Kudyba
tel. 602 374 494
e-mail: teresa@kudyba.pl
Witryna wykorzystuje ciasteczka (ang. cookies) w celach sesyjnych oraz statystycznych.
Więcej informacji w polityce prywatności.
 Realizacja: new4mat.com Sp. z o.o.
ADMINISTRACJA n4CMS